Regularnie płacili czynsz, rachunki regulowali w terminie, kontakt był bezkonfliktowy. Po czterech latach właściciel odebrał klucze i zastał zagrzybiałe ściany, spuchnięte ościeżnice i zapach stęchlizny nie do zniesienia. Wszystko przez niezgłoszoną awarię brodzika i spłuczki, która przez lata niszczyła mieszkanie od środka.