Cztery zastępy Straży Pożarnej uczestniczyły dziś rano w akcji ratunkowej „Geparda”.
Do zdarzenia doszło po godzinie 8 rano. Lodołamacz „Gepard” pracujący w rejonie stopnia wodnego, uderzył w podwodną przeszkodę, prawdopodobnie betonowy element, i szybko zaczął nabierać wody.
Jednostka zdołała dopłynąć do brzegu, jednak gdyby nie działania Straży Pożarnej prawdopodobnie szybko poszłaby na dno.
- Akcja trwała kilka godzin. Woda zalewała już maszynownie. Walczyliśmy z czasem by zdążyć ją wypompować – relacjonuje Dariusz Politowski, rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej we Włocławku. Do akcji wykorzystaliśmy motopompy i pompy szlamowe.
Lodołamacz został już wprowadzony na pochylnię, jest na lądzie a specjaliści będą oceniali straty. Wiadomo, że uszkodzeniu uległ kadłub statku. Nikt z załogi nie odniósł obrażeń.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że „Gepard” miał dziś zakończyć sezon łamania lodu i czekać na nadejście kolejnej zimy.
0 0
A ja się pytam. Czy to nie był czubek brzozy, którą może zasadził kilkadziesiąt lat temu jakiś dziadek?
0 0
ciekawe czy to nie naruszylo i taj przestarzalej naszej tamy? ale nikt o tym glosno nic nie powie...
0 0
Gepard jak każdy kot boi się wody więc było wiadomo , że prędzej czy pózniej musi zatonąć!Dobrze , że go uratowali.Te zwierzęta są pod ochroną.
0 0
włocławianko...ubierz się ciepło, zabierz potrzebne rzeczy, coś do picia i czekaj na dachu wieżowca na helikopter.
0 0
skąd w tym miejscu znalazła się jakaś betonowa konstrukcja. Rok temu niczego tam nie było. Tam nie powinno być niczego bo to rejon gdzie pływały i pływają lodołamacze
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu ddwloclawek.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz